Zohid ładuje gnój do taczki i wywozi na przydomowe poletko.
– Tak wygląda życie nauczyciela języka angielskiego w Tadżykistanie – śmieje się.
Zohid ładuje gnój do taczki i wywozi na przydomowe poletko.
– Tak wygląda życie nauczyciela języka angielskiego w Tadżykistanie – śmieje się.
Z życia wzięte
U Luneczki śpi się z nogami pod stołem.
Są miejsca na ziemi o nazwach tak magicznych, że człowiek gotów jest się spakować i wyruszyć dla samego dźwięku słowa Samarkanda czy Buchara.
Pojawiają się nagle i nie wiadomo skąd. Wychodzą ze stepu, choć wygląda na to, że wokół nic nie ma.
Wyścig z czasem w nowym kraju
W Mashhadzie zostałam zaadoptowana.
Garść moich doświadczeń
Zanim zaszło słońce, zdążyłam dojechać do rzeźni.
Dwudziestego trzeciego dnia miesiąca dei roku tysiąc trzysta dziewięćdziesiątego piątego, licząc od ucieczki ucieczki Mahometa z Mekki, wjechałam do Iranu i jednocześnie znalazłam się na Wschodzie.
Zamiana dokonała się w nocy. Nie wiem, gdzie dokładnie, przespałam to.
Jak sobie poradzić z Turcją